Strobing, czyli nieco inne konturowanie twarzy

Słyszałyście kiedykolwiek o strobingu? Ja też nie. Ostatnio jednak koleżanka podrzuciła mi kilka artykułów na temat tego nowego trendu, z informacją, że może warto, żebym się tym zainteresowała. Poczytałam, pooglądałam tutoriale (w większości jak się okazało zagraniczne), poćwiczyłam i… zakochałam się w tej technice. Na czym to polega? Najprościej mówiąc strobing jest sposobem konturowania twarzy, jednak zamiast przyciemniać niektóre jej obszary (niczym Kim Kardashian), rozświetlamy pewne jej fragmenty. Moim zdaniem jest to idealna technika na letnie dni, gdzie tradycyjne konturowanie mogłoby dodać kolorowemu, radosnemu makijażowi niepotrzebnego ciężaru. Zobaczcie same 🙂

1. Zaczynam od wygładzającej bazy, a następnie na twarz nakładam podkład w płynie. Kolor musi być idealnie dobrany, a sam podkład lekki. Podczas nakładania podkładu szczególnie skupiam się na policzkach i skroniach.

podkład

2. Pod oczy i na powiekę aż po łuk brwiowy nakładam o dwa tony jaśniejszy podkład. Rozjaśniam nim także środek czoła oraz rozświetlam skórę nad górną wargą, czyli tzw. łuk Kupidyna.

jasny podkład

3. Granicę podkładów rozcieram delikatnie palcem. Świetnie się do tego nadają palce serdeczne, bo w nich mamy najmniejszą siłę nacisku.

rozcieranie palcem

4. Jeśli macie cienie pod oczami, nałóżcie na nie koniecznie rozświetlający korektor i wklepcie go starannie.

korektor pod oczy

5. Pora na gwóźdź programu – puder rozświetlający. Do jego aplikacji używam pędzla. Nie może być zbyt gruby, ponieważ puder musimy nałożyć dość precyzyjnie. Zależy nam na rozświetleniu pewnych obszarów, a nie całej twarzy. Polecam pędzle z ciemną końcówką, ponieważ lepiej widać na nich, ile nabrałyśmy kosmetyku. Aplikację rozpoczynam od czoła, w miejscu, gdzie wcześniej nałożyłam jaśniejszy podkład. Następnie rozświetlam kości policzkowe, rozcierając puder aż do skroni.

puder rozświetlający

6. Do rozświetlenia grzbietu nosa używam innego pędzelka. Cienkiego i bardziej precyzyjnego. Linia światła musi być dość cienka, by wysmuklić nos. Zbyt gruba sprawi, że grzbiet nosa optycznie się poszerzy. Czubek nosa zostawiamy w spokoju. Rozcieramy granicę pudru palcem.

rozświetlenie nosa

7. Na łuk brwiowy nakładam rozświetlacz w sztyfcie. Daje on bardziej błyszczący efekt. Aby aplikacja była bardziej precyzyjna, używam do niej pędzelka.

rozświetlenie łuku brwiowego

8. Tym samym kosmetykiem rozświetlam skórę tuż nad brwiami.

rozświetlenie nad brwiami

9. W wewnętrzny kącik oka nakładam mocno opalizujący cień w kolorze pudrowego różu. W tym makijażu można z nim nieco zaszaleć.

wewnętrzny kącik

10. Pudrem rozświetlającym podkreślam środek brody.

rozświetlenie brody

11. Na szczyt kości policzkowych nakładam rozświetlający róż. Róż, którego ja używam opalizuje złotym kolorem, dzięki czemu twarz będzie wyglądała wielowymiarowo.

róż

12. Na koniec dodaję odrobinę matowego cienia na powiece i tuszuję rzęsy jak zwykle.

rzęsy

 

Cały proces możecie bardzo szczegółowo obejrzeć na filmie:

Kosmetyki, których użyłam:
– tusz – Bourjois Twist Up The Volume Ultra Black
– baza pod tusz – Eveline SOS Lash Booster
– pędzel do podkładu – Ellite Models
– baza wygładzająca pod podkład – Dax Cashmere Secret
– podkład – Revlon Color Stay 320 True Beige
– podkład – Bourjois 123 Perfect Light Vanilla nr 51
– korektor rozświetlający – Avon Magix Multi-benefit Illuminator Beige
– rozświetlacz – Miners Pixie Beauty Brilliance Cream Highlighter Stick
– puder – Max Factor Creme Puff Medium Beige
– cień sypki – Gosh, Effect Powder Meringue
– cień – Avon Berry Love
– róż – Bourjois nr 35 Lune d`ore

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *