O mnie

Makijażem interesuję się od kiedy zrozumiałam, jakie daje możliwości ukrycia tego, co nie podobało mi się, gdy patrzyłam w lustro, więc dość szybko zaczęłam podbierać mamie kosmetyki. Na początku nie ukrywam, nie było łatwo. Jestem jednak dość odważną osobą i lubię eksperymentować z wyglądem. Było wiele prób i błędów, wzlotów i upadków. Ale jak to zwykle bywa – praktyka czyni mistrza i po jakimś czasie okazało się, że grunt to się nie zniechęcać, a efekty przyjdą same.

Wizaż traktuję jako hobby i nigdy nie uczęszczałam na żadne kursy, ale myślę, ze wszystko przede mną. Lubię się uczyć nowych technik i kocham nowości kosmetyczne czy gadżety, które ułatwiają zrobienie makijażu. Internet na szczęście jest pełen filmów instruktażowych i inspiracji. Niestety większość filmów to efekty pracy profesjonalnych wizażystek, których technika jest wyćwiczona do perfekcji. Wystarczy chwila i mają na oku idealną kreskę. Na blogach jest mnóstwo zdjęć efektownych makijaży. Na pierwszym widać „nagie” oko, a na następnym piękny makijaż. Ale co się zadziało? Jak dojść do tego efektu? To już w pewnym momencie zaczęło mnie irytować. Stąd pomysł na stworzenie kanału YouTube i bloga, na którym ćwiczę i uczę się razem z Wami.

Malowanie się do kamery to dla mnie totalna nowość. Zawsze unikałam kamer. Aparat fotograficzny to był mój wróg numer jeden, ale nie boję się wyzwań i przełamywania swoich słabości. Dlatego teraz to już całkiem fajna zabawa.

Jeśli tak jak ja, macie artystyczną duszę, ale słoń nadepnął Wam na ucho, grać potraficie tylko na nerwach i żaden z Was Picasso, to uwierzcie mi, że spełnicie się w sztuce makijażu. Bądźcie ze mną, a ja będę trzymać kciuki za Wasze i moje postępy i razem jakoś damy radę opanować tę trudną sztukę zrobienia perfekcyjnego makijażu.