Mascara Vamp! Extreme Pupa – test

Dziś zapraszam Was do zobaczenia mojego najnowszego testu tuszu do rzęs firmy Pupa – Mascara Vamp! Extreme. Tusz nie jest wodoodporny, więc na chwilę odłożyłam na bok kostium kąpielowy i na potrzeby tego testu wcieliłam się w prawdziwego wampa. Zobaczcie same 🙂



Podsumowując moje wrażenia z testu:


1. Opakowanie
Designerskie opakowanie maskary przyciąga wzrok i jest bardzo eleganckie. Trzonek szczoteczki, mimo że dość duży, pewnie trzyma nawet w małej dłoni.

2. Szczoteczka
Maskara posiada dość klasyczną szczoteczkę. Zrobiona jest z bardzo elastycznego tworzywa, prawdopodobnie z silikonu, dzięki czemu włoski szczotki łatwo prześlizgują się między rzęsami, co bardzo ułatwia rozczesywanie. Do dyspozycji mamy trzy rodzaje włosków o różnej długości
i grubości, co ułatwia pokrycie wszystkich rzęs, nawet tych najkrótszych. Dużą zaletą szczotki tej maskary jest również jej symetria. Nie ma żadnego udziwnionego zakończenia, które najczęściej zamiast ułatwić pomalowanie rzęs w kąciku, raczej je utrudnia. Tym tuszem łatwo pomalujemy zarówno prawe jak i lewe oko niezależnie, czy jest się prawo- czy leworęcznym.

3. Konsystencja
Tusz jest dość gęsty, co mi bardzo odpowiada, bo nie lubię rzadkich maskar. Gęsty tusz ma zazwyczaj lepszą przyczepność i pozwala na bardziej precyzyjną kontrolę ilości nakładanego kosmetyku. W przypadku masakry Vamp! Extreme przyczepność jest naprawdę imponująca. Szybko zauważyłam, że już jedna warstwa świetnie pogrubia rzęsy. Niestety jest i druga strona tego medalu. Na szczoteczce mogą pojawić się grudki, więc trzeba dokładnie obejrzeć włoski, zanim zaczniemy tuszować rzęsy i ewentualnie usunąć nadmiar chusteczką.

4. Aplikacja
Maskara bardzo szybko schnie na rzęsach, co zapobiega rozmazaniu tuszu na powiece, a to zawsze ogromny plus. Szybkie schnięcie maskary w połączeniu z elastyczną konsystencją daje jeszcze jedną wielką zaletę. Możemy podkręcić rzęsy używając palców, nie ma potrzeby katowania ich zalotką. Niestety musimy się również liczyć z tym, że zbyt wolne rozczesywanie szybkoschnącej i gęstej maskary może zakończyć się posklejaniem rzęs.

5. Trwałość
Uwaga! Zbyt duża ilość nałożonej maskary może powodować osypanie się kosmetyku po 3 godzinach. Ale spokojnie, ten błąd popełniłam tylko raz, i szybko wyciągnęłam wnioski. Nauczka – na co dzień jedna warstwa tego tuszu w zupełności wystarczy. Nie potrzebujemy też żadnej bazy. Zasada mniej znaczy więcej, tak dobrze znana w makijażu, sprawiła, że Vamp! Extreme została ze mną na caaaaaały dzień.

Podsumowując, Vamp! Extreme to taka magiczna różdżka, która umożliwia wyczarowanie olśniewającego wachlarza rzęs, ale trzeba jeszcze znać zaklęcia 😉 Wystarczy potrenować, a potem oczarowywać spojrzeniem.


Maskarę możecie kupić między innymi na stronie internetowej Douglas logo
www.douglas.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *