Makijaż wieczorowy – trwały makijaż twarzy

W poprzednim poście krok po kroku opisałam mój pomysł na szybki wieczorowy makijaż oka. Dziś, zgodnie z obietnicą, dorzucę kilka słów na temat pomalowania reszty twarzy. Zastanawiacie się skąd taka kolejność? Cóż, zazwyczaj faktycznie maluję najpierw twarz – nakładam podkład, puder czy rozświetlacz, jednak w przypadku makijażu wieczorowego, zawsze odwracam kolejność i zaczynam od oka. W ten sposób łatwiej jest robić poprawki, gdy cienie się osypią, a tusz rozmaże, lub zupełnie zmyć oko i zacząć od początku, jeśli efekt nie spełnia oczekiwań. Gdybym nałożyła wcześniej bazę, podkład i puder, wyobraźcie sobie, ile więcej pracy bym miała. To taki mój mały sekret na skrócenie czasu przygotowania do wieczornego wyjścia. Spróbujcie same i dajcie mi znać, czy to się sprawdza i u Was.

1. Jeśli chcę, aby podkład trzymał się całą noc, zawsze zaczynam od nałożenia bazy pod podkład. Ja nakładam bazę palcami, bo łatwiej jest wtedy nałożyć cienką warstwę i baza lepiej stapia się ze skórą. Polecam Wam bazy przezroczyste, ponieważ baza w kolorze białym może Wam rozjaśnić podkład.

2. Po nałożeniu bazy, nakładam podkład. Ja najbardziej lubię to robić gąbeczką, tzw. serkiem, ponieważ wtedy jest on najtrwalszy. Najpierw nakładam odrobinę podkładu na wierzch dłoni, a następnie maczam w nim serek i krok po kroku stempluję skórę. Jeśli Wy nie czujecie się dobrze z używaniem gąbek lub pędzli, zawsze możecie to zrobić palcami. Niektórzy wizażyści polecają taką metodę, jako sposób na dobre stopienie podkładu ze skórą. Jakiej metody byście nie używały, nie zapominajcie, że podkład nakładamy nie tylko na twarzy, ale również wychodzimy z nim delikatnie na szyję, aby nie zrobiła nam się na twarzy maska z wyraźnie odcinającym się kolorem.

podkład

3. W kolejnym kroku nakładam korektor pod oczy. Zaczynam od wewnętrznego kącika i robię kropki pod linią rzęs. Nie róbcie ich tuż pod rzęsami, tylko nieco niżej, bo to tam zazwyczaj robią się tak zwane podkówki, które wymagają zamaskowania. Tak nałożony korektor rozcieram palcem.

korektor pod oczy

4. Przyszła pora na bronzer. Każda z Was ma pewnie jakiś swój ulubiony – w kulkach, w żelu, w sztyfcie itp. Mój jest w kamieniu. Aby dobrze zlokalizować miejsce, w którym chcę go nałożyć, robię delikatny „dziubek”. Uwydatnia to nieco kości policzkowe, dzięki czemu jest mi łatwiej nałożyć bronzer pod szczytem kości policzkowej i poprowadzić aż do skroni. Rozetrzyjcie nieco bronzer, aby stopił się z podkładem i nie był osobną równą linią.

bronzer

5. W dalszej kolejności – róż. Ja mam dość ciemną karnację, więc czasem rezygnuję z różu i poprzestaję na bronzerze i rozświetlaczu, ale na wielkie wyjście z pewnością jest niezbędnym elementem makijażu. Róż nakładam na wystające części policzków, więc uśmiecham się delikatnie, aby te części się uwydatniły.

róż

6. Pod sam koniec utrwalam podkład i matowię cerę pudrem. W tym wypadku również mamy do dyspozycji wiele akcesoriów, np. pędzle, gąbeczki czy puszki dołączone do produktu. Ja najbardziej lubię używać gąbeczki, ponieważ pędzel nakłada puder zbyt delikatnie i mógłby on nie wytrzymać całonocnego szaleństwa. Podobnie, jak w przypadku podkładu, wklepuję nią puder w skórę. Szczególnie koncentruję się tutaj na strefie T, gdzie zazwyczaj mamy tendencję do świecenia się i rozszerzonych porów. Dodatkowo rozcieram pudrem granice bronzera, aby wyglądał jeszcze bardziej naturalnie.

puder

7. Na koniec nakładam rozświetlacz na szczyt kości policzkowych i rozcieram go w kierunku skroni. Ja wybrałam dość tłusty rozświetlacz z sztyfcie, bez brokatu. Nie lubię, jak skóra za bardzo mi się błyszczy, ten efekt rezerwuję wyłącznie dla oka.

rozświetlacz

Cały makijaż twarzy, krok po kroku, znajdziecie w filmiku:

 

Kosmetyki, których użyłam:

  • baza wygładzająca pod podkład – Dax Cashmere Secret
  • podkład – Astor Perfect Stay Foundation Beige 300
  • korektor rozświetlający pod oczy – Avon Magix Multi-benefit Illuminator Beige
  • puder – Max Factor Creme Puff Medium Beige
  • puder brązujący – Peggy Sage Mosaic powder Sienne Brûlée
  • rozświetlacz – Miners Pixie Beauty Brilliance Cream Highlighter Stick

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *