Makijaż wieczorowy – krok po kroku

Efektowny i trwały makijaż wieczorowy przydaje się niejednokrotnie każdej z nas. Wesele, wyjście z przyjaciółmi na drinka czy randka – okazji jest wiele. Często jednak nie mamy czasu, kosmetyków czy umiejętności, by powtórzyć makijaż proponowany przez zawodowe wizażystki. Ja wypracowałam sobie makijaż wieczorowy, który jest dużo prostszy w wykonaniu, a równie efektowny i trwały. Z pewnością wytrzyma z Wami do białego rana.

Dziś zapraszam Was do części poświęconej makijażowi oczu, a już w kolejnym poście – kilka słów o tym, jak maluję resztę twarzy. Czemu w tej kolejności? Nie, to nie jest pomyłka, zawsze zaczynam mocny makijaż od oczu. Dlaczego? Ten mój słodki sekret zdradzę Wam w kolejnym poście oraz dla niecierpliwych – na końcu filmu z tym makijażem 😉

1. Wieczorowy makijaż oka zawsze zaczynam od bazy. Dzięki temu przedłużam trwałość cieni i utrwalam ich kolor. Na rynku znajdziecie wiele różnych baz – lepszych i gorszych. Ja uważam, że w przypadku makijażu wieczorowego jakakolwiek baza jest lepsza niż żadna.

oko baza

2. W kącikach oka nakładam i rozcieram złoty cień.

złoty cień

3. Na tak nałożony złoty cień nakładam dodatkowo biały cień z odrobiną złota, tzw. złotą biel. Rozcieram je razem delikatnie w kierunku środka powieki. Aby cień lepiej stopił się z poprzednim oraz aby kolor był lepiej widoczny, nakładam go wilgotnym pędzelkiem.

białe złoto

4. Kolejnym etapem jest dołożenie koloru ciepłego złota w zewnętrznej części powieki oraz roztarcie tego koloru z poprzednimi kolorami. Tym kolorem wychodzę już na łuk brwiowy, niemal pod samą brew.

ciepłe złoto 2

5. Poprzednie cienie zawierały dużo brokatu, więc kolejny, który dokładam, jest już matowy. Uwielbiam brokat, ale łatwo przesadzić i wyglądać tandetnie, więc nie ryzykuję i dokładam matowy fiolet. Tę intensywną plamę koloru nakładam w kąciku oka, wychodząc nawet poza powiekę.

matowy fioletblendowanie

6. Nie wygląda to póki co zbyt efektownie, więc pora na blendowanie, czy roztarcie ze sobą cieni tak, aby się wzajemnie delikatnie przenikały.Najlepiej zrobić to pędzelkiem o zaokrąglonej końcówce, który zanurzamy w delikatnym, chłodnym fiolecie. Ważne, by nie nabrać za dużo cienia, bo nie ma on nadać koloru, a jedynie ułatwić roztarcie tych istniejących. W tym celu sprawdźcie na ręku, czy kolor nie jest zbyt intensywny. Pędzelkiem wykonujcie ruchy od zewnętrznego kącika ku środkowi, skupiając się szczególnie za załamaniu powieki, ale pamiętajcie, by nie ciągnąć tego koloru do samego końca.

blendowanie 2

7. Przyszła pora na kreskę. Nie jest to łatwe zadanie, ale pamiętajcie, że ćwiczenie czyni mistrza. Ja używam do tego eyelinera w długopisie, co bardzo ułatwia zrobienie cienkiej kreski. Zaczynam zawsze bardzo blisko rzęs, dzięki czemu mam możliwość łatwiejszego poprawienia linii, gdy zatrzęsie mi się ręka. Rysuję cieńszą kreskę w wewnętrznym kąciku i nieco ją pogrubiam na zewnątrz. Ja naciągam delikatnie powiekę, ponieważ w ten sposób mogę powstrzymać drganie przy zamkniętym jednym oku. Jeśli macie ten sam problem, pamiętajcie, żeby nie naciągać jej zbyt mocno.

kreska

8. Jeśli chcecie nadać spojrzeniu tajemniczości, możecie dodatkowo rozetrzeć kreskę cieniem. Takie delikatnie roztarte tło sprawia, że rzęsy wyglądają lepiej, wydają się gęstsze. Do roztarcia kreski używam czarnego cienia i skośnego pędzelka. Tutaj również należy uważać, by nie nabrać cienia zbyt dużo. Przejeżdżam pędzelkiem z cieniem wzdłuż całej kreski. Na tym etapie wychodzę delikatnie poza linię rzęs, dzięki czemu kreska będzie lepiej widoczna przy otwartym oku.

rozmazanie

9. Po pomalowaniu górnej powieki, maluję rzęsy. Zanim jednak użyję tuszu, maluję rzęsy bazą, dzięki czemu będą grubsze, a tusz będzie dłużej się trzymał. Sam tusz nakładam od nasady rzęs, wyciągając je w kierunku brwi zygzakowatym ruchem. Dzięki temu tusz rozkłada się bardziej równomiernie, a rzęsy są wydłużone i rozdzielone.

tusz bazatusz

10. Aby makijaż był wyraźniejszy, podkreślam również dolną powiekę. Zaczynam od namalowania czarną kredką kreski w linii wody oraz w zewnętrznym kąciku, podkreślam kredką dolne rzęsy. Następnie rozcieram kreskę na linii rzęs brązowym cieniem. Ja delikatnie wyciągam dolną kreskę poza oko w zewnętrznym kąciku (podobnie, jak górną kreskę), dzięki czemu oko wydaje się większe i się „otworzy”.

linia wodydolna kreska

11. Na koniec rozświetlam wewnętrzny kącik oraz wewnętrzną linię dolnych rzęs odrobiną białego brokatowego cienia.

rozswietlenie wew

12. Pozostało mi już tylko wytuszować dolne rzęsy i makijaż oka gotowy!

total

 

Oczywiście oko to nie wszystko i równie ważny jest trwały makijaż reszty twarzy. O tym opowiem Wam w kolejnym poście.

A jeśli zdjęcia i mój opis to dla Was za mało i chciałybyście zobaczyć, jak wykonanie tego makijażu wygląda w praktyce, to zapraszam do zobaczenia tego na filmie 🙂

Kosmetyki, których użyłam:

– baza pod cienie do powiek – Avon
– poczwórne cienie do powiek – Avon Berry Love
– poczwórne cienie do powiek – Avon Glitz&Glamour
– cień – Kryolan Metallique Elegant Gold
– płynny eyeliner – Avon Super Extend Black
– baza pod tusz do rzęs – Eveline SOS Lash Booster
– tusz do rzęs – Bourjois Twist Up The Volume Ultra Black

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *